Wyskoczy? spadochroniarz z samolotu i z wra?enia zapomnia?, jak uruchomi? spadochron. Szarpie si? przez chwile, ale widzi, ze nic z tego. Nagle widzi ?o?nierza , który leci obok niego do góry.
- Hej bracie! Jak otworzy? ten cholerny spadochron?
- Sory, ja z saperów...
Pu?kownik do majora:
Jutro o 9:00 nast?pi za?mienie S?o?ca, co nie zdarza si? ka?dego dnia. Niech wszyscy ?o?nierze wyjd? na plac ?wicze?, b?d? im udziela? wyja?nie?. W razie deszczu, poniewa? i tak nic nie b?dzie wida?, prosz? zebra? ludzi w sali gimnastycznej.
Major do kapitana:
Na rozkaz pu?kownika jutro o godzinie 9:00 rano odb?dzie si? uroczyste za?mienie S?o?ca. Je?li zajdzie konieczno?? deszczu, pan pu?kownik wyda w sali gimnastycznej oddzielny rozkaz, co nie zdarza si? ka?dego dnia.
Kapitan do porucznika:
Na rozkaz pu?kownika jutro o 9:00 nast?pi za?mienie S?o?ca. W razie deszczu za?mienie odb?dzie si? w sali gimnastycznej, co niezdarza si? ka?dego dnia.
Porucznik do sier?anta:
Joto o 9:00 pu?kownik za?mi S?o?ce na sali gimnastycznej, co nie zdarza si? ka?dego dnia.
Sier?ant do kaprala:
Jutro o 9:00 nast?pi za?mienie pu?kownika z powodu S?o?ca. Je?eli na sali gimnastycznej b?dzie pada? deszcz, co nie zdarza si? ka?dego dnia, zebra? wszystkich na placu ?wicze?.
Dwaj szeregowi pomi?dzy sob?:
Zdaje si?, ?e jutro b?dzie pada? deszcz. S?o?ce za?mi pu?kownika na sali gimnastycznej. Niewiadomo dlaczego nie zdarza si? to ka?dego dnia...
?o?nierz pisze z koszar list do ojca, ?e dosta? syfilis. Ojciec odpisuje mu:
"Ja si? tam synu nie znam na tych waszych wojskowych odznaczeniach, ale no? to z honorem".
W?a?ciwie to saper myli si? dwa razy w ?yciu.
Pierwszy raz wtedy gdy zostaje saperem.
Z pami?tnika ?o?nierza:
- Poniedzia?ek. Idziemy na ?wiczenia. Spotkali?my dziewczyn?, to j? w krzaki! To by? dobry dzie?...
- Wtorek. Idziemy na ?wiczenia. Spotkali?my ch?opaka, to go w krzaki! To by? dobry dzie?...
- ?roda. Dosta?em przepustk?, id? na piwo. Spotkali mnie ?o?nierze id?cy na ?wiczenia. To by? z?y dzie?...
Genera? wizytuje dywizje Czerwonych Beretów. Przechadza si? przed najlepszym batalionem, wymachuj?c szpicruta. Widz?c u jednego z ?o?nierzy niedopi?ty guzik, uderza go w brzuch i pyta:
- Bola?o?
- Nie.
- Dlaczego?
- Bo jestem komandosem!
Zadowolony z odpowiedzi genera? daje ?o?nierzowi tydzie? urlopu. Id?c dalej zauwa?a ?o?nierza z rozwi?zanym butem. Uderza go w brzuch i pyta: - Bola?o?
- Nie.
- Dlaczego?
- Bo jestem komandosem!
- D?? mu odznak? wzorowego ?o?nierza! - rozkazuje genera?.
Dochodz?c do ko?ca szeregu genera? spostrzega w rozporku ?o?nierza wystaj?cego chu*a. Uderza w niego szpicruta i pyta:
- Bola?o?
- Nie.
- Dlaczego?
- Bo to nie mój, tylko kolegi z drugiego szeregu!
- Kowalski! Powiedzcie, co b?dzie, je?li kula odstrzeli wam ucho?
- B?d? gorzej s?ysza?, obywatelu sier?ancie!
- Dobrze. A co b?dzie, je?li kula odstrzeli wam drugie ucho?
- Nie b?d? nic widzia?, bo mi he?m na oczy spadnie!
Sier?ant uczy ?o?nierzy m?odego rocznika topografii:
- Rozró?niamy cztery cz??ci ?wiata: wschód, zachód, pó?noc i po?udnie.
- To nie cz??ci a strony! - protestuje jeden z ?o?nierzy.
- G?upstwa gadacie! Strony s? w gitarze!
Kapral szkoli szeregowców:
- Woda wrze w temperaturze 90 stopni.
- A nas uczono w szkole, ze woda wrze w temperaturze 100 stopni!
- Niemo?liwe! - mówi kapral sprawdzaj?c cos w swoim notesie.
- Tak, macie racje. Woda wrze w temperaturze 100 stopni, a 90 stopni to k?t prosty! W armii rosyjskiej postanowiono wprowadzi? zmiany:
- Teraz b?dziecie - mówi dowódca - zmienia? codziennie koszule. Tak jak w armii ameryka?skiej.
- No to trzeba b?dzie ustala? kto z kim....
Kapral pyta szeregowca:
- Z czego zrobiona jest lufa karabinu?
- Ze stali.
- Dobrze z czego zrobiony jest zamek karabinu?
- Te? ze stali
- ?le.
- Dlaczego ?le?
- Spójrzcie sami, szeregowy, co tu w ksi??ce napisali: "Zamek zrobiony jest z tego samego materia?u"
Sier?ant wyja?nia ?o?nierzom prawo ci??enia:
- Je?li rzucimy kamie? do góry, to musi spa?? z powrotem, zrozumiano?
- A co b?dzie, obywatelu sier?ancie, je?li kamie? spadnie do wody?
- Nie zadawajcie g?upich pyta?, szeregowy Kowalski. Jeste?cie w artylerii, a nie w marynarce!
Odbywa si? szkolenie. Kapral daje komend?:
- Maski za?o?y?
- Maski zdj??
- Maski za?o?y?
- Maski zdj??
- Kowalski, dlaczego nie zdj??e? maski?
- Zdj??em, obywatelu kapralu!
- Ale morda ...
Czasoprzestrze? w wojsku jest wtedy gdy kapral powie :
- Sprz?taj korytarz od tego miejsca a? do obiadu.
Co powinien zrobi? ?o?nierz, b?d?c w sk?adzie amunicji, kiedy wybuchnie po?ar?
- Powinien wylecie? w powietrze!
- Ile razy ?mieje si? z kawa?u podoficer?
- Trzy. Raz jak mu opowiedz?, drugi jak mu wyt?umacz?, a trzeci jak zrozumie.
- A ile razy ?mieje si? oficer?
- Dwa. Jak mu opowiedz? i jak wyt?umacz?.
- A genera??
- Raz, bo on sobie nie da wyt?umaczy?.
Podczas zbiorki kompanii kapral mówi do ?o?nierzy:
- Ci, co znaj? si? na muzyce - wyst?p!
Z szeregu wyst?puje czterech.
- Pójdziecie do kapitana. Trzeba mu wnie?? pianino na ósme pi?tro.






