humor

Us?yszane na przerwie

Bardzo si? ciesz?, ?e mi jest przyjemnie.

B?d? z ciebie ludzie, jak ci? mrówki z cukrem nie zjedz?.

B?d? z ciebie ludzie... si? ?miali!

Cieszy si? jak g?upi z bateryjki.

Co si? nosi w tym sezonie, panie tragarz.

Czy ty si? dziewczynko dobrze rozwijasz?

Do parku sufity malowa?!

Fajnie, ?e przyszed?e? - szkoda, ?e musisz ju? i??.

Gadasz bzdury jak rzadko który.

Gdyby nie twoje pryszcze, nie by?oby na czym oka zaczepi?.

G?os do baletu, nogi do opery.

G?upszy od definicji przekroju zapa?ki.

Id? do chaty, bo ci? matka po szufladach szuka.

Id? si? r?bnij o sosn? i niech ci? szyszki zasypi?.

Jak ci? s?ysz?, to mi si? skarpetki obsuwaj?.

Jak ci? widz?, to mi ziemniaki w piwnicy gnij?.

Jeste? muzykalny - gdzie by? nie poszed?, tam ci? wy?miej?.

Jeste? poci?gaj?cy jak sp?uczka.

Ka? si? wypcha?, ja zap?ac?.

Kup se wa?ek i przejd? si? kawa?ek.

Ma zeza w r?kach i robot? partaczy.

Masz g?b? jak baba z wozu, koniom l?ej.

Masz g?ow? jak kamienie na szaniec.

Mia?e? spi?cie w inkubatorze?

Myd?o nie myd?o - kupi?e?, zje?? trzeba.

Na ciebie nawet po ciemku przykro patrze?.

Napali?e? si? jak szczerbaty na sucharki.

Napisz podanie do rze?ni o wymian? ryja.

Nas?uchujesz jak ?winia grzmotu.

Nawet ?ysy ma swoje kaprysy.

Nie b?d? prusakolep!

Nie do??, ?e ?lepy, to jeszcze nie widzi.

Nie drzyj gumiora!

Nie drzyj ryja, bo ci p?knie szyja!

Nie mog? si? skupi?.
To si? sprzedaj.

Nie narzucaj ?wiatu swojego formatu!

Nie pluj tak, bo si? odwodnisz.

Nie p?acz, kupi? ci kredki.

Nie skacz za wysoko, bo z?amiesz oko.

O ile si? nie myl?, to jestem w b??dzie.

Odperswaduj si?!

Odrzu? schematy, wsad? ogórka do herbaty.

Odszczepanikuj si?, bo jak ci? przykormorani? w ?ó?te kalendarze, to ci wylec? puste koperty!

Pieprzn?? jak orze? w transformator.

Poci?gaj?cy jak sp?uczka.

Popisujesz si? jak Antek w ciel?tniku.

Przez te w?sy kto? pomy?li, ?e jeste? facetem.

Prze?ywasz jak stonka kopanki.

Raz si? ?yje, a potem si? tylko straszy.

Robili ci? joystickiem?

Rodzice s? jak nietoperze - niedowidz?, niedos?ysz?, a wszystkiego si? czepiaj?.

Rzucasz si? jak wsza na grzebieniu.

S? ludzie i parapety, szklanki i fili?anki, sto?ki i taborety.

S? ludzie i pruta we?na.

Siedz? jak g?upi z umyt? szyj?.

Spadaj na bambus kanarki doi?!

Spadaj na beton i hamuj z?bami!

Szlifuj chodnik!

?ci?g warg? z nosa, kiedy do mnie mówisz.

?liczny jak s?up telegraficzny.

T?umaczysz jak pastuch krowie na rowie.

Trujesz jak stonka po oprysku.

U ciebie w g?owie jak w komórce: ciemno i ciasno.

W twoim przypadku wszystko jest przypadkowe.

Widz?, ?e za?o?y?e? upraw? ?upie?u. O, masz nawet grz?dk? pryszczy!

Widzia?em na mie?cie twoich rodziców; ca?kiem mili panowie.

Wiesz jak si? robi potwory? Zapytaj tatusia.

Wpu?ci? takiego do ?azienki, to ci myd?o zje.

Wygl?dasz jak eksperyment genetyczny.

Wygl?dasz jak pomidor z wrodzon? wad? mózgu.

Wygl?dasz jakby ci? z procy karmili.

Wyrobi? si? jak majtki w kroku.

Wy?sza szko?a jazdy na brzytwie.

Wzruszony jak gleba po orce.

Zdejmij warg? z nosa, kiedy do mnie mówisz.

?adnej pracy si? nie l?kam, ma?o robi?, du?o st?kam.

Us?yszane na przerwie

2007 (C) dowcipy-humor.info

Śmieszne kawały, dowcipy, żarty i humor. Najlepsze dowcipy śmieszne teksty.

Przepisy Kulinarne Kody Do Gier Znaczenie Imion Wiersze Miłosne Dowcipy Humor Us?yszane na przerwie śmieszne kawały, dowcipy, żarty i humor.